|
Kongres PiS: zlikwidujemy gimnazja, zbadamy kosmos
Poparcie Lecha Kaczyńskiego na prezydenta, Jarosław Kaczyński znów na prezesa, badania kosmiczne i likwidacja gimnazjów - to część tematów weekendowego kongresu PiS w Poznaniu
Amnesty International w ogniu krytyki. Wyrzucili z pracy, bo...
Znana działaczka Amnesty International na rzecz praw kobiet straciła pracę, bo sprzeciwiała się sojuszowi swej organizacji ze zwolennikiem talibów
wynajem apartamentów - noclegi -
dobrze? Na samą myśl o tym zaczyna mnie znowu boleć głowa. Kuchenne obowiązki nie wypełniały mi całego dnia. Wkrótce udało mi się nakłonić Beldaran do zmywania naczyń po śniadaniu. Ja w tym czasie przygotowywałam obiad, który zwykle był na zimno, jako że zimny obiad jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodził. Po obiedzie mogłam wrócić do swego Drzewa i ptaków. Ani ojciec, ani siostra niej sprzeciwiali się moim codziennym wycieczkom. Dzięki nim nie miałam okazji docinać ojcu. Pory roku mijały tak, jak to mają w zwyczaju. Następnego roku, gdy w naszym życiu nastała pewna
stabilizacja, ojciec zaprosił swych braci. Bardzo dobrze pamiętam ten wieczór. Tego dnia zdałam sobie sprawę z czegoś, co trudno było mi wówczas zaakceptować. To, że moi wujkowie są mądrymi ludźmi, przyjmowałam zawsze za oczywiste. Oni jednak traktowali mego niegodziwego ojca z szacunkiem godnym jakiegoś bóstwa, o wynajem apartamentów czym miałam się przekonać w trakcie przygotowywania sutej kolacji. Nie pamiętam dokładnie, o czym rozmawiali - może o Ctuchil lub Zedarze - gdy wujek Beldin zapytał mego ojca:
- A co ty myślisz, Belgaracie? W końcu jesteś pierwszym uczniem, więc lepiej od nas znasz zamysły Mistrza.
-
A jeśli okaże się, że nie miałem racji, będziecie mi to wymawiać, co? - zapytał kwaśno ojciec.
- Naturalnie - odparł Beldin z uśmiechem.
- Nie cierpię cię - powiedział ojciec.
- Wcale nie, Belgaracie - powiedział Beldin z jeszcze szerszym uśmiechem. - Mówisz tak, by mi sprawić przyjemność.
Mnóstwo razy słyszałam, jak się przekomarzali. Wydawało się, że uważali taką rozmowę za zabawną. Następnego ranka udałam się do Drzewa, aby przemyśleć osobliwe zachowanie wujków. Najwyraźniej ojciec dokonał w zamierzchłej przeszłości jakichś spektakularnych czynów. Najdelikatniej mówiąć, nie darzyłam ojca ciepłymi uczuciami. Uważałam, że jest leniwy, bardziej niż trochę
głupi noclegi i bardzo niesolidny. Powoli zaczynała jednak sobie uświadamiać złożoność jego natury. Owszem, był kłamcą, złodziejem, rozpustnikiem i pijaczyną. A jednocześnie - pierwszym uczniem Aldura. Prawdopodobnie potrafiłby zatrzymać słońce gdyby zechciał. Zazdrość pozwalała mi dostrzec tylko jedną stronę natury. Teraz musiałam przyjąć do wiadomości istnienie również drugiej strony. Czułam się przy tym głęboko dotknięta rozwianiem swoich złudzeń. Po powrocie do domu zaczęłam się mu baczniej przyglądać. Miałam nadzieję doszukać się jakichś oznak jego podwójnej natury, choć jeszcze goręcej pragnęłam, aby tak się nie stało. Utrata złudzeń jest zawsze bardzo bolesna. Widziałam jedynie
starca w podniszczonym ubraniu, z zajęciem studiującego pergaminowy zwój.
- Nie rób tego, Polgardo - powiedział, nawet nie podnosząc głowy.
- Czego?
- Nie gap się tak na mnie.
- Skąd wiedziałeś, że się gapię?
- Czuję to, Pol. Przestań.
Ta krótka wymiana zadań poruszyła mnie bardziej, niż byłam skłonna przyznać. Najwyraźniej Beldin i opaski bliźniaki mieli rację. Z moim ojcem związane były różne niezwykłe sprawy. Postanowiłam porozmawiać o tym z mamą.
- On jest wilkiem, Pol - powiedziała mi mama - a wilki swawolą. Ty bierzesz życie zbyt poważnie i jego swawola cię drażni. On potrafi być poważny, gdy
to jest konieczne, ale gdy nie jest, swawoli. Tak robią wilki.
- Ale on się poniża tymi wygłupami.
- A czy twoje wygłupy ciebie nie poniżają? Jesteś zbyt smutna, Poi. Naucz się śmiać i bawić.
- Życie to poważna sprawa, mamo.
- Wiem, ale powinno również być zabawne. Naucz się cieszyć życiem od swego ojca, Polgardo. Dość będzie czasu na płacz. Śmiać też powinnaś się nauczyć.
Tolerancja mamy bardzo mnie zaniepokoiła. Uwagi na temat mojej natury uznałam za jeszcze bardziej niepokojące. W ciągu stuleci zdążyłam poznać naturę nastolatków. Odkryłam, ze biorą życie zbyt poważnie. Przy tym najważniejszy jest
opaski -
18 tys. zł za wycięcie dwóch drzew? Sprawa wraca do sądu
Pan Robert wyciął dwie sosny i jarzębinę, choć nie miał na to pozwolenia. Teraz grozi mu kara grzywny ponad 18 tys. złotych za nielegalną wycinkę drzew.
Małysz w "Saturday Night Live". Przeraził J. Lopez
Sporty zimowe to sprawa niezrozumiała dla Latynosów. Chcieli to udowodnić twórcy satyrycznego show "Saturday Night Live". Sparodiowali więc transmisję z igrzysk olimpijskich w hiszpańskojęzycznej telewizji Telemundo. W rolę prezenterki stacji wcieliła się Jennifer Lopez. Latynoską gwiazdę "przeraził" występ skoczka narciarskiego. Narciarz to najprawdopodobniej nasz Adam Małysz.
|